środa, 31 grudnia 2008

między obżarstwem a spalaniem kalorii

Przed chwilą wróciłam ze Świąt i ani się obejrzałam a tu znowy w podróż,
tym razem na Sylwestra...
Niestety czwarty rok z rzędu nie wybieram się na żadne balety :( (a chciałabym bardzo)
ale zbieg różnych okoliczności sprawił, że spędzimy go u Arka w domu ...
Niemniej mam zamiar spalić trochę nagromadzonych przez święta kalorii :)


Dziś tylko jedna praca wg mapki ( wyzwanie grudniowe na Scrappassion )

ja i Arek ok 10 lat temu nad Bielańskimi stawami

a tu przedwczorajszy widoczek zza okna w pracy, szkoda tylko że nie ja przy tym oknie siedzę :(



Pozdrawionka dla wszystkich
I życzę szampańskiej zabawy - czy to na wielkim balu czy w domowym zaciszu :)

wtorek, 23 grudnia 2008

Na to Boże Narodzenie...

...życzę Wam przede wszystkim;


oddechu...

od codziennej bieganiny, od pracy i innch mniej lub bardziej lubianych obowiązków,

uśmiechu...

na widok dawno nie widzianej osoby, stołu zastawionego tymi wszystkimi smakołykami, prezentów (mam nadzieję chcianych),

miłości...

w każdym momencie i pod każdą postacią ;)

piątek, 19 grudnia 2008

Łańcuszki i łańcuchy... ;)

Ostatnimi czasy zakończyło się kilka zabaw z moim udziałem więc moge ujawnić - między innymi;
a) scraplift Kreffcika
b) cardlift Kasiuli
c) scraplift, który organizowałam Ja :)

a) cały łańcuszek TUTAJ

b) różowiasty karteluszek - cąły łańcuszek TUTAJ



c) no i moja edycja - oryginał z tej cudownej trony - a cały łańcuszek TUTAJ :)



buziolki dla wszystkich odwiedzających :*

wtorek, 16 grudnia 2008

cukiereczki :)

Ach, no i byłabym zapomniała
Świetne wieści i duuuużo słodkości u Nulęcji http://babskotworzy.blox.pl/html

a tu niedługo nowinki
http://www.ilowescrap.pl/

zaganiana...

Czas przecieka mi przez palce jakby się dokądś śpieszył...
Nie ogarniam natłoku obowiązków, zaległych i bieżących prac, zaplanowanych wizyt u lekarza, odwiedzin u znajomych i całej masy innych rzeczy...
Nie lubię takiego stanu, gdy ciągle mam wrażenie, że o czymś zapomniałam, i nie pomaga tu nawet zapisywanie wszystkiego co jeszcze do zrobienia w notesie...
Nawet w weekend nie miałam za bardzo czasu by złapać oddech, bo trzeba było jechać na dziełkę przygotować wszystko do świąt, zrobić zakupy, zawieźć prezenty, odkurzyć świąteczne ozdoby itp. itd. Niby całkiem przyjemnie sprawy, ale wykonywane w przyśpieszonym tempie wcale nie sprawiają rpzyjemności :(

Znalazłam jedynie chwilę na spacer po lesie z moim szalonym psem i uwiecznienie ostatnich przeblysków jesieni :)

nietypowo - mój pies w bezruchu

ostatnie kolory jesieni

A to moja dama ;)
jak tylko wyjęłam świąteczne ozdoby usadowiła się w samym ich środku
i za nic nie można było jej ruszyć ;)


I jeszcze wyróżnienie jakie dostałam od Filemona kochanego :)
i przekazuję dalej do wszystkich które mam po prawicy :)
(wiem, wiem jestem okropna i idę na łatwiznę, ale większość z Was dostała juz te wyróżnienia po kilka razy )


1.Wyżej wklejone wyróżnienie jest dziełem YOASI

2.Można je nadać minimum 1 osobie a maksymalnie 7.

3.Trzeba zostawić info o nagrodzie na blogach wyróżnionych osób.

4.Zadaniem osób wyróżnionych jest wypowiedzieć się na trzy podane tematy:

TWOJA PIERWSZA MIŁOŚĆ:
mam wrażenie ze każada kolejna wydaje się tą pierwszą, prawdziwą i najważniejszą,
ale mam nadzieję że moja akutalna będzie już ostanią :)
PRZEDMIOTY BLISKIE SERCU:
Wszystkie rzeczy otrzymane od bliskich mi osób z "potrzeby serca",
pamiątki z miejsc w których byłam...
CO SPRAWIŁO ŻE SERCE CI ZAMARŁO:
na szczęście ostatnio nie miałam takich chwil,
a kilka lat temu moment w którym lekarz powiedział mi, że może nigdy nie zostanę mamą ....

czwartek, 11 grudnia 2008

Candy...

Wpadłam tylko na chwilke obwieścić, że na blogu http://scrapownia.blogspot.com/
jest troszkę pięknych słodkości :)

pozdrawam i do następnego...

wtorek, 9 grudnia 2008

nie żebym się całkowicie obijała

No w końcu poczułam, że te wszystkie przepisane mi środki masowego rażenia zaczynają działać...
a razem z nimi i ja :)
Narazie jednak to co robię nadal jest tajne więc dziś wrzucę tylko kilka z wcześniej zrobionych tegorocznych karteczek.
Zwolnienie się kończy więc jeszcze tylko dziś Was tak pozanudzam - zapewne od jutra rzadziej będę tu coś skrobać, tym bardziej że przede mną jeszcze sporo pracy, zakupów, sprzątania, spotkań "przedwigilinych" itp. itd.






P.S. Dziękuję wszystkim, którzy głosowali na mnie w konkursie "Śmiech jest najwierniejszym odbiciem duszy" :)

poniedziałek, 8 grudnia 2008

Kocia sesja...

Dziś, z racji tego ze wraz z przyjściem choroby odeszła niestety wena i chęć do pracy :(((
zaczęłam powoli robić porządki w swoich fotkach...
Oto kilka z nich z "kociej sesji" u mojej babci na wsi :) Uwielbiam obserwować koty (szczególnie te młodziutkie) jak baraszkują i poznają świat.. a już dorosłe mają tyle gracji... to chyba na równi z końmi moje ulubione zwierzęta
(choć nie powiem siedziałam z tymi kociakami chyba z godzinę zanim udało się zrobic kilka ostrych i ciekawych fotek )

czasem... chciałabym być kotem ...

ucieczka
przyjaciel czy wróg ?

tu mnie nie znajdą

co to dla mnie

mam Cię !

czy nie są słodkie ???

sobota, 6 grudnia 2008

wredne choróbsko :(

A ja znowu o tym samym ...
Tak się cieszyłam, że jest chociaz jeden plus mojej choroby - czas - niestety choroba tak mnie zwaliła z nóg że nawet czytanie i siedzenie w internecie sprawia mi problem.
Głowa mi pęka, uszy bolą, oczy pieką... ogólnie wirusy zwładnęły mnie pełną gębą...
...a tyle miałam planów na ten weekend...
prezent Mikołajkowy na Neli, prezenty dla rodzinki (w tym roku nic nie kupuję, wszystko włanej roboty), ciąg dalszy kartek świątecznych... i co.... za przeproszeniem wielkie d....
...jak ja nie cierpię takiej bezczynności....

W związku z tym dziś wrzucam zrobione już częściowo drobiazgi dla rodzinki...

Na scrapie mój młodszy brat z dziewczyną ( mam nadzieję ze do świąt w tej kwestii nic się nie zmieni ;) ) i że nie dowie się o moim blogu zbyt wcześnie.

Podrzuccie mi proszę jakiś pomysł na prezent dla taty, nie mam zielonego pojecia co mu zrobic :(



P.S. Mam nadzieję, ze wybaczycie mi te ciągłe zmiany kolorów, rozmieszczenia itp, ale nadal sprawdzam co mi się najbardziej podoba

piątek, 5 grudnia 2008

Co tu napisac... ? Głowa boli ...

Minął dopiero jeden dzień istnienia mojego bloga, a tu juz tyle komentarzy... dzięki wielkie.

Niestety nadal nie uzupełniłam swojego profilu i powoli uzupełniam inspirujące mnie blogi, niestety dopadło mnie choróbsko i właśnie wybieram się do lekarza :(

Jest tylko jeden plus całej tej sytuacji, mogę na spokojnie, z kubkiem herbaty w ręku i opatulona kołdrą posiedziec w internecie, (choc z pękającą głową, bolącymi uszami itp. żadna frajda )

Zostałam tez juz zawezwana do wyjawienia 7 prawd o sobie przez anecię, ale chyba dziś nie dam rady niczego opisac... :(

No i w związki z zakończeniem się kilku wyzwan mogę pokazac kolejne prace:

Łańcuszek Justyny - oryginał ze strony http://def-scrap.over-blog.com/

a to moja wersja


Łańcuszek Finnbair ( z lekka pojechana edycja) - oryginał ze strony http://nabon.blogspot.com/

muszę pokazac tez oryginał bo to co zostało na koniec (czyli ja) wogóle go nie przypomina :)


No i ostatni łańcuszek Kasiuli - doodlowanie na całego

oryginał ze strony https://www.scrapinstyletv.com/

pierwsza moja praca tego typu - trochę roboty było, ale z efektu jestem nawet zadowolna





środa, 3 grudnia 2008

Z pewną taką nieśmiałością... :)

Oj parę osób zmyło mi ostatnio głowę za brak bloga, więc o to i jestem....
Narazie trochę tu pusto, ale mam nadzieję, że z czasem rozeznam się tu co i jak i będzie ciekawiej :) że wybaczycie mi wszelkie niedociągnięcia i błędy.

Blog będzie głównie poświęcony moim zainteresowaniom, a przede wszystkim zapisywaniu wydarzeń i uczuc za pomocą nozżyczek, papieru i "kilku" innych drobiazgów..
Będą też napewno jakieś fotografie i oczywiście trochę mojego osobistego marudzenia ;)

Narazie witam wszystkich serdecznie i mam nadzieję, że od czasu do czasu zostawicie tu słówko lub dwa :)

A żeby nie było pustych przebiegów, to na pierwszy rzut idzie praca na konkurs zorganizowany przez Filkę (Scrappassion)
tytuł "Śmiech jest najwierniejszym odbiciem duszy"