środa, 29 kwietnia 2009

KONKURS !!!

W związku z niedawnym przekroczeniem 5 tysiączków postanowiłam bezczelnie Was wykorzystać, ale i nagrodzić oczywiście ;D

Taką o to mam propozycję;
Poniżej będzie zdjęcia mojego mieszkanka (po kliknięciu większy format)
Zabawcie się w projektantów i zaprojektujcie mi moje przyszłe mieszkanie :)
Za miesiac wybiorę wraz z resztą moich domowników projekt ( y?), który nam się najbardziej spodoba i nagrodzę jakimiś scrapowymi lub decupażowymi drobiazgami ( w zależności od preferencji )

A oto warunki i możliwości;
- mały pokój musi spełnić jednocześnie rolę sypialni ( narazie ) i pokoju dla malucha - w dalszej przyszłości tylko dla dziecka,
- w łazience prysznic zamiast wanny
- jest możliwość wyburzenia ścianki pomiędzy kuchnią a salonem
- oczywiście byłoby super gdyby zmieścił się dla mnie kąt na komputer i scrapowanie
- w dużym pokoju konieczne coś na czym będzie można spać
- szafy

W razie pytań proszę o maile lub info w komentarzach.

TERMIN - 31 MAJA

Pozdrawiam
Asia

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

urodziny pełne niespodzianek...

To był miły, rozleniowiony weekend, a nawet więcej...
Wszystko zaczęło się już w środę na spotkaniu dziuplowym, gdzie z okazji czwartkowych urodzin dostałam od kochanej owieczki naszej piękne kolczyki w kolorze blue :*

Urodzin jako taki w sumie nie świętowałam bo w czwartek z okazji dodatkowego dnia wolnego zaraz po pracy wyruszyłam na działkę,
Cały ciąg miłych zdarzeń rozpoczął się dopiero następnego dnia;
- najpier wizyta u babć, które również sprawiły mi miłą prezentową NIESPODZIANKĘ,
- po południu dowiedziałam się że w końcu został uruchomiony mój nieszczęsny KREDYT,
- ale najbardziej nieoczekiwane spotkało mnie wieczorem!! PIERŚCIONEK - tak, tak ..
taki złoty, zaręczynowy!
( wogóle się go w tej chwili nie spodziewałam, bo niedawno rozmawialiśmy że ślub to może za rok, albo dwa ... )
- do tego piękna pogoda, rozpoczęcie sezonu grillowego, sobotnie świętowanie urodzin i zaręczyn... oj, było miło :)

To jeszcze nie koniec niespodzianek, ale ciąg dalszy za kilka dni :)

P.S. zrobiłam ostatni album z parchatej edycji wędrujacych ( Yovity) ale wrócił jeszcze do uzupełnienia przez Filkę i Agnieszkę-Annę.

P.S. Dziękuję za wszystkie życzenia i słowa wsparcia odnośnie kredytu. Jesteście nieocenieni


Pozdrawiam
Asia

czwartek, 23 kwietnia 2009

UFFF....

Nie chciałabym zapeszyć, bo kaski jako takiej jeszcze nie przelali, ale we wtorek podpisałam nareszcie umowę kredytową w banku!!!!
Trwało to dokładnie dwa miesiące i półtorej godziny w banku, no i nie było szczególnie przyjemne, no ale cóż, jak się chce własne cztery kąty to nie ma wyjścia
( no chyba że bogaty kochanek, albo wygrana w totolotka ;) )

Tak więc nerwy mnie trochę opadły,choć jeszcze nie do końca - a teraz nie pozostoaje mi nic tylko zarabiać na raty :/

A żeby nie było całkiem pustego przebiegu, to pokazuję dwa komplety ślubne na zamówienie
kartka + pudełeczko

I dwie wiosenne fotki z niedzielnego spaceru po parku Szczęśliwickim,



Pozdrawiam
trochę spokojniejsza Asia

czwartek, 16 kwietnia 2009

kiedy koniec z lenistwem ?

Jakoś ostatnio mało tworzę... od czasu do czasu jakaś karteczka, a scrapy to już wogóle sporadycznie :(
Czuję ogromny niedosyt, ale jakoś brak mi sił i weny. Przesilenie ???
Na środowe spotkania w naszej dziupli juz nawet materiałów ze sobą nie biorę (coby chociaż pozory stwarzać :D )

P.S. Dziewczyny dzięki za wczorajsze wspracie... dziś ważna rozmowa (trzymajcie kciuki)

Dobrze, że chociaż zaproszenie do galerii Fiu Fiu mnie do czegoś zobowiązuje, bo inaczje to wogóle popadłabym w twórczy marazm...

W związku z powyższym dziś tylko karteczki które można nabyć w tejże galerii;
wewnątrz zmajstrowałam taką o to kieszonkę na pieniążki :)
I druga ślubna - z maltretwanymi kwiatkami pucherowymi



I taka sobie na różne okazje

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny
Asia

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

oddech

Nie sądziłam że, uda mi się aż tyle wytrzymac bez komputera :)
Od czwartku, aż do dziś nie zaglądałam nawet na moment - trochę z braku czasu, trochę aby od tego odpocząc...
Święta jak zapewne każdemu z Was minęły zbyt szybko, a powrót do pracy utrudniała poprawiająca się pogoda ( oj zmarzłam w te święta przez te optymistyczne prognozy pogody !!!)

Dziś trochę fotek ze świĄtecznego okresu i z wyzwania na fototematycznie.

Najpierw wietrzne spacery;

Jedna z moich świeżo upieczonych bratówek - Ania

Ja z mamą, w tle cioteczny braciszek

(spacer w niedzielne popołudnie po rodzinnych okolicach mojej mamy) Figurka
W centralnym miejscu wioski znajduje się oczywiście figurka, jednak nie spotografowałam jej samej, a to co stoi wokół niej.

Matka Boska, krórą zakupiła moja babcia jeszcze jako nastolatka w jakimś "miejscu cudów",

przez wiele lat miała ją w pokoju, potem wylądowała na strychu, a teraz stoi sobie obok figurki


inne "zapomniane"
Zwierzaki
jeden z kotów mojej babci

mój Lacky
(fartem uratowany od śmierci pod kołami samochodu)


Fototematycznie

temat tym razem podawałam ja - RDZA
nie mogłam się zdecydowac którą fotkę wysłąc, więc wysłałąm do Dryszki obydwie ( wybrała pierwszą )




Pozdrawiam
I życzę spokojnego powrotu do pracy
Asia

wtorek, 7 kwietnia 2009

?}|$$%$@#&@!!!?

yyyy

musiałm się wyżyć !!!

Nie pisałam nic ostatnio a'propo mojego kredytu, ale i pisać nie było o czym, bo ile można powtarzać tą samą kwestię "proszę dostarczyć kolejne dokumenty"...

Mam już serdecznie dość, a najgorsze jest to, że po otrzymanej jakieś dwa tygodnie temu inforamcj, że jest już ok. ( kwestia 2-3 dni), zrezygnowałam z załatwiania kredytów w innych bankach ( teraz już na to za późno ).
I choć developer przedłużył termin wpłaty o 2 tygodnie, w tej chwili zostało 3 dni, a decyzji jak nie było tak nie ma...
W końcu wyjdzie na to, że załatwiałam kredyt we Frnkach co by nie zbankrutować, a stracę i kasę i mieszkanie ( kara za odstąpienie od umowy zrównałaby się pewnie z róznicą kredytu w złotówkach )

No to się wyżaliłam !!!

Sorki za zanudzanie ale musiała to z siebie wyrzucić :[


Pozdrawiam

I dziękuję za wszystkie miłe słowa jakie tu zostawiacie

niedziela, 5 kwietnia 2009

kocham słońce ...

Tyle miałam planów na ten weekend !! Świąteczne porządki, trochę kartek do galerii, kilka wyzwań, może jakiś stroik...
Niestety ( a może stety ) za sprawą mojego ukochanego banku i kredytu którego nadal nie mam, musiałam znowu w piatek urwac sie z pracy i gnac na złamanie karku do Płońska, Przed zamknięciem biura musiałam wyciągnąc kolejene dokumenty od developera (bez komentarza)
W związku z tym resztę weekendu spędziłam częściwo na mojej działce dalej sadząc krzaczki, a częściowo szykując Arkowi mini przyjęcie urodzinowe...

Nici z ambitnych planów, zobowiązań i projektów, ale za to spędziłam b.miły weekend, pełen słońca, świeżego powietrza i po uszy w książce.. (uwielbiam wiosnę !!!)
W związku z tm mam do pokazania tylko jedną prackę na forumowe wyzwanie - czli scraplif równoległy. Tak dawno nie zrobiłam zwykłego, dużego LO, że tym razem nie odpuściłam

Ogólnie scrap mi się podoba, tylko tło zmieniłam bym na spokojniejsze ( niestety braki w papierach :(( )

Na zdjeciu mój Arecki w wersji "warszawski cwaniak: ;)




P.S. Wiem, wiem, że jest literówka, ale poprawię w wolnej chwili :)

Buziaki

Asia