piątek, 31 lipca 2009

dziewuszka i troszkę słodkości :)

Witajcie

Jestem właśnie po kolejnym USG i już na 80% możnaby zaryzykować stwierdzenie, że urodzi nam się dzieczynka !!!

Bardzo się cieszę, choć już tak się nastawiłam na chłopca, że jakoś nie mogę się teraz przekonać ...

No i oczywiście jedną z pierszych myśli było to, że łatwiej i przyjemniej będzie mi się robić scrapy ;) - z chłopięcymi mam zawsze problem ( gdzie tu upchnąć jakiegoś kwiatka czy kornkę ;) )

Poza tym dzidzia jest zdrowa, duża i ruchliwa, choc umiejscowiła się tak nisko, że sprawia problemy podczas robienia USG i ogólnie już teraz mocno utrudnia mi normalne funkcjonowanie (siedzenie, spanie itp.)

Ok, dosyć paplaniny, na koniec chciałam dodać że u Mirabeel cudne choć trochę tajemnicze candy i sukieraski z okazji przenosin u Oliwiaen !

Pozdrawiam

Asia

piątek, 17 lipca 2009

babski weekend ;)

Korzystając z chwilowego działania internetu wrzucam LO wg mapki z bloga SCRAPMAPKI.
Bardzo przyjemnie mi się z nią pracowało, a i nietypowy format A4 okazał się przyjazny...
Fotka z takiego jednego babskiego weekendu ;)
Prawie w całości praca składa się ze skrawków, papierów, mojej sukienki czy obciętych jeansów.



P.S. Dziś kolejna połówkowa wizyta u lekarza, może w końcu uda nam się dowiedziec jakiej płci będzie nasz maluszek :)
Pozdrawiam Asia

wtorek, 7 lipca 2009

same zaległości ...

I znowu wpadam na chwilę i pewnie na jakiś czas zniknę...
Niestety internet mam właściwie tylko jak jestem w Warszawie na badaniach, na wiosce właściwie nie działa :(

W związku z tym mam bardzo duże blogowe zaległości i u siebie i u Was :(
Choc szczerze się przyznam, że jakoś ciąża nie służy mojej wenie twórczej i niewiele nowego do pokazania :/

albumik dla Pasiokowej - jak widac tytuł albumu CZASEM

Zbrokatowane literki z TESCO, które swoje odczekały :)


Baaaaardzo zaległe trzy fotki ze zjadu
( więcej nie zrobiłam, bo jak większośc byłam bardzo zajęta pogaduszkami i zakupami )


I pamiątka na chrzest którą robiłam już ze dwa miesiące temu na bazie ze Scrapińca




I to by było na tyle...
Niewiele jak na miesiąc ciszy, ale teraz zaczynam się czuc trochę lepiej więc może i praca ruszy
Pozdrawiam
Asia