I znowu dawno mnie tu z Wami nie było :(
Ale mogę się trochę wytłumaczyc - w końcu DOSTAŁAM KLUCZE DO MIESZKANIA !!!
I choc dopiero teraz SIĘ ZACZNIE(!) ... to już jakoś tak człowiek spokojniejszy. Obawiam się tylko niestety, że nie wyrobimy się do rozwiązania, bo czeka nas jeszcze burzenie ścianki i inne takie brudne prace, no i Arek będzie praktycznie wszystko robił sam... no a wolałabym się z małą nie włóczyc z miejsca na miejsce, ale to się zobaczy...
A'propos - dzidziucha moja kochana też mi nie daje spokojnie połazic po sklepach w celu zakupu glazury, mebli itp. - waży już ponad 2 kilo i niestety tak się rozpycha, że mam problemy z oddychaniem, jedzeniem a nawet siedzeniem. Ona rośnie a ja nie przybieram na wadze, bo praktcznie nie mogę jeśc :\ Do tego lekka anemia, puls ponad 100 i ogólny ból stawów, no i nie nadaję się do niczego....Panicznie boję się porodu, ale z drugiej strony już bym chciała zeby było po...
Jescze Wam tylko pokażę jaką lodóweczką sobie zakupiłam :) Pewnie będę Was trochę zamęczac fotkami z postępu robót, wystroju itp. ale to za jakiś czas. Dziś tylko lodówa - niestety nie znalazłam "idealnej", ale w tej właściwie nie pasują mi tylko rączki ( za srebrne) ale może kiedyś coś z nimi pokombinuję ;)

no i na koniec - żeby nie było że tak wogóle nie scrapowo, rameczka dla znajomej fanki turkusu i bardzo prosty albumik tylko dla mnie, z pożegnalnej sesji Filki ( częśc zdjęc nie do opublikowania ;) )
Fotki nienajlepsze, ale pogoda jaka jest każdy widzi :/