Czy ktoś mi może powiedziec dlaczego w rzeczywistości objawy porodu nie są tak oczywiste jak na tych wszystkich filmach - wody, skurcze co parę minu i do szpitala...
Ja byłam jakieś 5 godzin temu u lekarza, który właściwie niewiele mi powiedział...
albo jeszcze dziś albo jutro albo jeszcze sobie poczekamy ....
jeśli jest taka możliwośc nie oddalac się za bardzo od szpitala !!!
Taaaa, a ja tu usiedziec nie mogę, bo z jednej strony mam wiele objawów przedporodowych, ale nie mam praktycznie żadnych skurczy (nawet tych które wyszły na KTG co 10 minut nadal nie czuję ?)
Dodatkowo zmartwiłam się trochę faktem, że przez całą ciążę jakoś zapomniałam powiedziec lekarzowi, że 4 lata temu miałam uraz kręgosłupa, a co, jak się okazuje może byc przeciwskazaniem do naturalnego porodu ( ale niestety na konsultację ortopedyczną trochę za późno... )
Wiem, że marudzę tu Wam okropnie, ale mój piękny zajęty jest układaniem płytek, a ja siedzę sama w pokoju i zaczynam wariowac z nerwów... muszę czymś zając myśli i ręce.
Proszę trzymajcie kciuki za starą panikarę, a ja jak tylko będę "na chodzie" to napewno się odezwę :)
BuziakiAsia