wtorek, 15 grudnia 2009

Trzymajcie kciuki !!

Czy ktoś mi może powiedziec dlaczego w rzeczywistości objawy porodu nie są tak oczywiste jak na tych wszystkich filmach - wody, skurcze co parę minu i do szpitala...
Ja byłam jakieś 5 godzin temu u lekarza, który właściwie niewiele mi powiedział...
albo jeszcze dziś albo jutro albo jeszcze sobie poczekamy ....
jeśli jest taka możliwośc nie oddalac się za bardzo od szpitala !!!
Taaaa, a ja tu usiedziec nie mogę, bo z jednej strony mam wiele objawów przedporodowych, ale nie mam praktycznie żadnych skurczy (nawet tych które wyszły na KTG co 10 minut nadal nie czuję ?)
Dodatkowo zmartwiłam się trochę faktem, że przez całą ciążę jakoś zapomniałam powiedziec lekarzowi, że 4 lata temu miałam uraz kręgosłupa, a co, jak się okazuje może byc przeciwskazaniem do naturalnego porodu ( ale niestety na konsultację ortopedyczną trochę za późno... )
Wiem, że marudzę tu Wam okropnie, ale mój piękny zajęty jest układaniem płytek, a ja siedzę sama w pokoju i zaczynam wariowac z nerwów... muszę czymś zając myśli i ręce.

Proszę trzymajcie kciuki za starą panikarę, a ja jak tylko będę "na chodzie" to napewno się odezwę :)

Buziaki
Asia

niedziela, 13 grudnia 2009

wyczekiwania ciąg dalszy

Wczoraj miałam kolejną wizytę u lekarza, KTG w porządku, waga rośnie w tempie zastraszającym (chyba nadrabiam całe minione osiem miesięcy - dopiero teraz dopisuje mi apetyt )
Niestety istnieje prawdopodobieństwo, że czeka mnie cesarskie cięcie bo mała waży już teraz ok 4300 a jeszcze nie wiadomo ile postanowi posiedziec sobie w brzuchu (śmieję się w duchu, że mądra dzidzia czeka, aż w końcu zamontują nam w domu szafki kuchenne ;) )
No ale z drugiej strony może się okazac, że wyląduję w szpitalu na święta :(
Zmartwiłam się też trochę, bo z powodu grypy nie ma w szpialu odwiedzin ( to pal sześc ) ale prawdopodobnie porodów rodzinnych też ( a ja tak chciałam żeby ktoś przy mnie był w tym momencie )

Dziś niestety nic nowego nie mam do pokazania... zrobiłam wprawdzie 40 zawieszek do prezentów ale poleciały już do zamawiającej oraz kilkanaście gwiazdek inspirowanych tymi Enczy (takie drobiazgi zamiast prezentów dla kobietek w mojej licznej rodzinie ) ale nie mam jeszcze ani jednej fotki :(

Na koniec chciałam wspomniec o przekochanej matrioszce u Jaszki ( no pierwszy raz termos wzbudził we mnie takie słodkie uczucia :) ) - losowanko 19.12.09

pozdrawiam
Asia

wtorek, 8 grudnia 2009

Trochę marudzenia i album dzieciowy

Pomarudzic muszę, bo chyba mnie rozniesie ze złości!!! %&@#@%&*@
Ja tu lada dzień "zachoruję" (jak to mówi moja babcia) a super niekompetentny Pan z firmy, która miała nam zrobic 2 tygodnie temu szafki do kuchni, z uśmiechem mnie informuje, że nadal nie ma frontów ( którymi zresztą zainteresował się dzień przed wyznaczonym terminem montażu i to chyba tylko dlatego że zadzwoniłam z pytaniem czy się pojawią!!!)
Co tam, że zamawiałam tą kuchnię dwa miesiące temu, właśnie dlatego żeby nie było takich problemów, co tam, że pojawiałam się średnio raz na tydzień w sprawie jakiś dodatkowych uzgodnień, domówienia szafy itp. dziś usłyszałam od tego "przemiłego" Pana żebym się w ogóle niczym nie przejmowała bo jak będę musiała iśc do szpitala to one wszystkiego "dopilnuje" - ŚMIECH NA SALI.... a to, że się nie będę miała gdzie podziac z noworodkiem to PIKUŚ i on biedaczek nic na to poradzic nie może....
A podobno kobiety w ciąży nie powinny się denerwowac... tylko ciekawe jak ???

Uffff, to sobie pogadałam !!!

Poza tym prace jako tako idę do przodu, choc jeśli ktoś z Was kupował mieszkanie w stanie developerskim wie, jak wiele problemów można napotkac po drodze, np. zamówione drzwi (standardowych wymiarów) okazały się byc za krótkie, bo panowie mieli fantazję i zrobili nam w mieszkaniu otwory o 10 cem za wyskie !!!, Rezultat - prawie cały dzień zmarnowany na zamontowanie jednych drzwi, nerwy moje i jeszcze kilku osób, nie wspominając o moim TŻ który to robił !!!
Większą ilością ciekawostek nie będę Was zasypywac, bo tylko mi ciśnienie podnoszą... w tej chwili rozpoczyna się łazienka i mam nadzieję, że "jakoś" będzie szła :)

Na koniec kilka fotek z albumu, który zrobiłam jeszcze na początku listopada, w podziękowaniu dla pewnej Pani za ciążowe i noworodkowe gadżety, które od niej dostałam... do tego była jeszcze zakładka, której niestety nie uwieczniłam i kilka świątecznych kartek.

Fotki wrzucone od końca, ale nie będę już zmieniac - wybaczcie










P.S. Może ktoś z Wa ma na zbyciu białe biurko 120 cm lub sekretarzyk - z radością odkupię bo nie mogę znależc odpowiedniego :(
A, no i poszukuję czarnych ( metalowych) dodatków do kuchni (reling, koszyki, patery i inne takie w starym stylu) lub namiarów na sklepy internetowe

Pozdrawiam
Asia

czwartek, 3 grudnia 2009

DO WYBORU

W związku z niewielkim odzewem na moje błagania o pomoc ;) (dzięki Barb)
postanowiłam, że dam coś do wyboru... W gazetach o wystroju jest tyle fajnych żyrandoli, ale od trzech dni szukam ich po internecie bez większego rezultatu i ogólnie mam dośc...

Znalazłam kilka, które chciałabym Wam pokazac bo sama nie mogę się zdecydowac.
Nie lubię kupowac nic na przymus ale muszę z nich coś wybrac, bo czas goni... najwyżej kiedyś (jak znajdę ten idealny) znowu będzie zamiana :)

mam swoje dwa typy, ale nie chcę narazie nic sugerowac...










środa, 2 grudnia 2009

ja tylko na minutkę z prośbą o pomoc:)

Kochane kobietki, proszę pomóżcie znaleźc mi żyrandol do sypialni !!!
Zakupiłam wprawdzie jeden, ale napewno będzie do wymiany.....
Jak wiecie meble w pokoju są białe, ale jest też trochę kutych czarnych dodatków, tak więc żyrandol najchętniej czarny lub właśnie biały... taki odrobinę w romantycznym stylu, dwu lub trzypunkotwy. Jeśli macie namiary na jakiś konkretny lub na jakiś sklep to będę wdzięczna
( ja po sklepach niestety już nie dam rady biegac :( )


No i na osłodę krótka notka o Candy, które wręcz idealnie w czasie zosrganizowały Sylwia oraz Ania
Losowanie na Mikołaja a nagrodami są piękne poszewki, które wręcz idealnie nadawałyby się do mojej nowej sypialni :) oraz słodkie lawendowe serducho

pozdrawiam
Asia

niedziela, 29 listopada 2009

jeszcze się turlam :)

Dziś tylko na szybciutko trzy fotki z mini sesyjki stowrzonej w naszym nowym mieszkaniu gdy mieliśmy okazję by przez chwilę sami :) - oj ile ja się naprosiłam żeby przypozował do dwóch fotek i mi zrobił kilka innych... a większośc robiłam sobie sama, biegając pomiędzy aparatem a ścianą ( co z tą wielką piłką nie było łatwe ;) )

światło wyłącznie zastane (czyt. marne ) więc nie ma zachwytu, ale strasznie chciałam miec choc kilka zdjec...


No i zajawka płytek w mojej przyszłej kuchni :) oraz fragment mebelków i ściany w sypialni ( w rzeczywistości kolory dużo fajniejsze, ale ze zrobieniem dobrego zdjęcia fioletu zawsze mam problem )
to by było na tyle
Buziaki Asia

sobota, 21 listopada 2009

zaczynam panikowac !!!

Wczoraj byłam na kolejnym i chyba już ostatnim USG. Kończy się 36 tydzień, więc teoretycznie do porodu pzostał mi jeszcze miesiąc, ale...
W trakcie badania lekarz stwierdził, że właściwie to już powinnam rodzic (!) wymiary główki, brzuszka i kości udowej są już jak w 40 tygodniu, a "maleńka" waży już ok 3800 !!
Do tej pory poród był dla mnie jakąś bardzo odległą sprawą, o której starałm się za wiele nie myślec, ale dziś nie przespałam pół nocy martwiąc się na zapas...

A tu jedna z niewielu ciążowych fotek jakie udało nam się zrobic... jakieś 3 tygodnie temu - teraz brzuchol jeszcze większy ;)

No i żeby nie było pustych przebiegów craftowych, komplet imienionowy dla Pani nauczycielki


oraz moje wspomnienia z dzieciństwa :)
( mapka jeszcze z październikowego wyzwania na forum Scrappasion)



Hmmm, miałam Was zasypywac fotkami z urządzania naszych czterech kątów :/ ale po pierwsze światło praktycznie zerowe, a po drugie i najważniejsze, "niewiele" jeszcze zostało zrobione :(
Jakieś dwa tygodnie trwały prace, że tak powiem czysto "technicze", których efekty są właściwie niewidoczne...
Mam już wprawdzie pomalowaną sypialnię, ale efekt nie jest do końca taki jakiego się spodziewałam (kolor pastelowo lawendowy okazał się niezbyt pastelowy ;) ) więc poczekam z jakąś fotką chociaż na częśc mebli, które może nadadzą sypialni bardziej zamierzony przeze mnie charakter...
Byłabym zapomniała - do 29 listopada super CANDY u Jolaska !!!

Pozdrawiam i bardzo dziękuję za odwiedziny, choc ja udzielam się bardzo sporadycznie...
Asia

środa, 21 października 2009

nowy rozdział ???

Witajcie Kochani!

I znowu dawno mnie tu z Wami nie było :( 

Ale mogę się trochę wytłumaczyc - w końcu DOSTAŁAM KLUCZE DO MIESZKANIA !!!

I choc dopiero teraz SIĘ ZACZNIE(!) ... to już jakoś tak człowiek spokojniejszy.                    Obawiam się tylko niestety, że nie wyrobimy się do rozwiązania, bo czeka nas jeszcze burzenie ścianki i inne takie brudne prace, no i Arek będzie praktycznie wszystko robił sam... no a wolałabym się z małą nie włóczyc z miejsca na miejsce, ale to się zobaczy...

A'propos - dzidziucha moja kochana też mi nie daje spokojnie połazic po sklepach w celu zakupu glazury, mebli itp. - waży już ponad 2 kilo i niestety tak się rozpycha, że mam problemy z oddychaniem, jedzeniem a nawet siedzeniem. Ona rośnie a ja nie przybieram na wadze, bo praktcznie nie mogę jeśc :\ Do tego lekka anemia, puls ponad 100 i ogólny ból stawów, no i nie nadaję się do niczego....Panicznie boję się porodu, ale z drugiej strony już bym chciała zeby było po...

Jescze Wam tylko pokażę jaką lodóweczką sobie zakupiłam :) Pewnie będę Was trochę zamęczac fotkami z postępu robót, wystroju itp. ale to za jakiś czas. Dziś tylko lodówa - niestety nie znalazłam "idealnej", ale w tej właściwie nie pasują mi tylko rączki ( za srebrne) ale może kiedyś coś z nimi pokombinuję ;)

no i na koniec - żeby nie było że tak wogóle nie scrapowo, rameczka dla znajomej fanki turkusu i bardzo prosty albumik tylko dla mnie, z pożegnalnej sesji Filki ( częśc zdjęc nie do opublikowania ;) )

Fotki nienajlepsze, ale pogoda jaka jest każdy widzi :/




w wykonaniu wyłącznie kolorowe skrawki papierów, biały i czarny żelopis oraz co jakiś czas stempelek.









sobota, 3 października 2009

się dzieje...

Może niekoniecznie na moim blogu i biurku, ale coś tam od czasu do czasu zdołam dłubnąc ;)

Teraz głównie turlam się powoli po lekarzach, sklepach starając się wybrac coś do mieszkania odpowiadającego moim planom i finansom... co naprawdę nie jest prostym zadaniem..
Jeśli chodzi o dodatki typu doniczki, wieszaczki i inne drobiazgi, to nie ma sprawy... lubię dobieranie tych wszystkich nadających klimat przedmiotów, ale jeśli mam wybrac glazurę, sprzęt AGD czy meble to makabra :\
No i oczywiście po sklepach dzieciowych... ale tu narazie zachowuję umiar (nie wiem jak mi się to udaje, chyba tylko z powodu wielu innych wydatków) narazie kupuję tylko rzeczy z listy szpitalnej, żeby na wszelki wypadek (odpukac) nie zostac z pustą torbą i zupełnie nie zoreintowanym w tej kwestii Arkiem :)

Ach, no i jeszcze zapomniałam się pochwalic, że poprowadziłam dwa razy zajęcia z pełnymi życia gimnazjalistkami z pobliskiej szkoły.
Pokazałam im głównie jak stworzyc scrap oraz zakładkę z podstawowych materiałów dostępnych dla każdej z nich, ale może choc jedna lub dwie zainteresują się tym bardziej i wciągną bardziej w tworzenie :)

Ok, ja tu gadu, gadu a do pokazania prawie nic :(
narazie scrap wg wrześniowej mapki na Forum Scrappassion


środa, 23 września 2009

Arinki i romantycznie :)

Skusiłam się na blogowe wyzwanie Polpompu
Polegało na zrobieniu czegoś z wykorzystaniem stempelka z Arinką oraz konkretnych kolorów.
Mam nadzieję, że autorka stempeka nie obrazi się że wymieniłam Arince parasolkę na książki :)






I taki drobny dodatek do prezentu ślubnego ...
Jakieś wypłowiałe kolory wyszły, ale w rzeczywistoście są to delikatne, ciepłe beże i brązy