Na początek część fotek ciążowego albumu dla mojej nowo poznanej sąsiadki z piętra - zamiast powitalnego ciasta czy innych duperelek :)
Cieszę się bo Lenka będzie miała koleżankę lub kolegę prawie w swoim wieku...
Jak większość z Was i ja postanowiłam trochę pozaklinać wiosnę, ale marny ze mnie zaklinacz bo następnego dnia znowu zaczął padać śnieg ;)
I na koniec całe morze cukierasów, dziewczyny szaleją z nadejściem wiosny (chyba i dla mnie czas pomyśleć o jakimś candy ? czhyba powoli zacznę zbierać materiały )
U Arine jej boskie kobieki, które kocham miłością nieustającą i nawet jeśli nie zostanę wylosowana to chyba zamówię u niej jakieś dzieło :)
(do 04.04)

(do wiosny ;) )
Ale fajnie mieć sąsiadkę, z którą można się zakolegować (jeśli nie zaprzyjaźnić), zazdroszczę. I miły gest z albumikiem bardzo przyjemnym. Wydaje mi się tylko, że te napisy na czarnych taśmach z wytłaczarki trochę przytłaczają delikatną, pudrową resztę. Może gdybyś je zrobiła na paskach ciemnoróżowego papieru to lepiej by pasowały?
OdpowiedzUsuńTores o tym samym pomyślałam, ale było już trochę za późno i nie miałam czasu na zmiany :( na sowją obronę dodam, że w albumie jest jeszcze kilka innych czarnych elementów, więc w całości to się trochę mniej rzuca w oczy
OdpowiedzUsuń