sobota, 26 grudnia 2009

18.12.2009 - tą datę zapamiętam do końca życia!

JESTEŚMY !!!

Lenka przyszła na świat 18 grudnia o godzinie 2.30. Ważyła 4220 i ma 56cm :)
Niestety kilka dni musiałyśmy spędzic w szpitalu i to zarówno ze względu na nią jak i na mnie ( dała mi się we znaki ,oj dała !!! ) dlatego tak późno się odzywam...
Na szczęście powoli dochodzimy do siebie (ona szybciej niż ja :) )
Głodomor z niej okrutny i nocny Marek (niestety)
Narazie wrzucam tylko kilka fotek, a napiszę coś więcj jak już troszkę się ogarniemy w naszym nowym mieszkaniu i w nowej roli rodziców.


Tu tatuś obfocił tuż po narodzinach
(bardzo się cieszę, że był z nami i dzielnie wspierał mnie do samego końca)


Już w domku
Świąteczny reniferek :)

I to co rodzice lubią najbardziej - czyli SŁODKIE SYRKI !!!


Pozdrawiam świątecznie
Asia

wtorek, 15 grudnia 2009

Trzymajcie kciuki !!

Czy ktoś mi może powiedziec dlaczego w rzeczywistości objawy porodu nie są tak oczywiste jak na tych wszystkich filmach - wody, skurcze co parę minu i do szpitala...
Ja byłam jakieś 5 godzin temu u lekarza, który właściwie niewiele mi powiedział...
albo jeszcze dziś albo jutro albo jeszcze sobie poczekamy ....
jeśli jest taka możliwośc nie oddalac się za bardzo od szpitala !!!
Taaaa, a ja tu usiedziec nie mogę, bo z jednej strony mam wiele objawów przedporodowych, ale nie mam praktycznie żadnych skurczy (nawet tych które wyszły na KTG co 10 minut nadal nie czuję ?)
Dodatkowo zmartwiłam się trochę faktem, że przez całą ciążę jakoś zapomniałam powiedziec lekarzowi, że 4 lata temu miałam uraz kręgosłupa, a co, jak się okazuje może byc przeciwskazaniem do naturalnego porodu ( ale niestety na konsultację ortopedyczną trochę za późno... )
Wiem, że marudzę tu Wam okropnie, ale mój piękny zajęty jest układaniem płytek, a ja siedzę sama w pokoju i zaczynam wariowac z nerwów... muszę czymś zając myśli i ręce.

Proszę trzymajcie kciuki za starą panikarę, a ja jak tylko będę "na chodzie" to napewno się odezwę :)

Buziaki
Asia

niedziela, 13 grudnia 2009

wyczekiwania ciąg dalszy

Wczoraj miałam kolejną wizytę u lekarza, KTG w porządku, waga rośnie w tempie zastraszającym (chyba nadrabiam całe minione osiem miesięcy - dopiero teraz dopisuje mi apetyt )
Niestety istnieje prawdopodobieństwo, że czeka mnie cesarskie cięcie bo mała waży już teraz ok 4300 a jeszcze nie wiadomo ile postanowi posiedziec sobie w brzuchu (śmieję się w duchu, że mądra dzidzia czeka, aż w końcu zamontują nam w domu szafki kuchenne ;) )
No ale z drugiej strony może się okazac, że wyląduję w szpitalu na święta :(
Zmartwiłam się też trochę, bo z powodu grypy nie ma w szpialu odwiedzin ( to pal sześc ) ale prawdopodobnie porodów rodzinnych też ( a ja tak chciałam żeby ktoś przy mnie był w tym momencie )

Dziś niestety nic nowego nie mam do pokazania... zrobiłam wprawdzie 40 zawieszek do prezentów ale poleciały już do zamawiającej oraz kilkanaście gwiazdek inspirowanych tymi Enczy (takie drobiazgi zamiast prezentów dla kobietek w mojej licznej rodzinie ) ale nie mam jeszcze ani jednej fotki :(

Na koniec chciałam wspomniec o przekochanej matrioszce u Jaszki ( no pierwszy raz termos wzbudził we mnie takie słodkie uczucia :) ) - losowanko 19.12.09

pozdrawiam
Asia

wtorek, 8 grudnia 2009

Trochę marudzenia i album dzieciowy

Pomarudzic muszę, bo chyba mnie rozniesie ze złości!!! %&@#@%&*@
Ja tu lada dzień "zachoruję" (jak to mówi moja babcia) a super niekompetentny Pan z firmy, która miała nam zrobic 2 tygodnie temu szafki do kuchni, z uśmiechem mnie informuje, że nadal nie ma frontów ( którymi zresztą zainteresował się dzień przed wyznaczonym terminem montażu i to chyba tylko dlatego że zadzwoniłam z pytaniem czy się pojawią!!!)
Co tam, że zamawiałam tą kuchnię dwa miesiące temu, właśnie dlatego żeby nie było takich problemów, co tam, że pojawiałam się średnio raz na tydzień w sprawie jakiś dodatkowych uzgodnień, domówienia szafy itp. dziś usłyszałam od tego "przemiłego" Pana żebym się w ogóle niczym nie przejmowała bo jak będę musiała iśc do szpitala to one wszystkiego "dopilnuje" - ŚMIECH NA SALI.... a to, że się nie będę miała gdzie podziac z noworodkiem to PIKUŚ i on biedaczek nic na to poradzic nie może....
A podobno kobiety w ciąży nie powinny się denerwowac... tylko ciekawe jak ???

Uffff, to sobie pogadałam !!!

Poza tym prace jako tako idę do przodu, choc jeśli ktoś z Was kupował mieszkanie w stanie developerskim wie, jak wiele problemów można napotkac po drodze, np. zamówione drzwi (standardowych wymiarów) okazały się byc za krótkie, bo panowie mieli fantazję i zrobili nam w mieszkaniu otwory o 10 cem za wyskie !!!, Rezultat - prawie cały dzień zmarnowany na zamontowanie jednych drzwi, nerwy moje i jeszcze kilku osób, nie wspominając o moim TŻ który to robił !!!
Większą ilością ciekawostek nie będę Was zasypywac, bo tylko mi ciśnienie podnoszą... w tej chwili rozpoczyna się łazienka i mam nadzieję, że "jakoś" będzie szła :)

Na koniec kilka fotek z albumu, który zrobiłam jeszcze na początku listopada, w podziękowaniu dla pewnej Pani za ciążowe i noworodkowe gadżety, które od niej dostałam... do tego była jeszcze zakładka, której niestety nie uwieczniłam i kilka świątecznych kartek.

Fotki wrzucone od końca, ale nie będę już zmieniac - wybaczcie










P.S. Może ktoś z Wa ma na zbyciu białe biurko 120 cm lub sekretarzyk - z radością odkupię bo nie mogę znależc odpowiedniego :(
A, no i poszukuję czarnych ( metalowych) dodatków do kuchni (reling, koszyki, patery i inne takie w starym stylu) lub namiarów na sklepy internetowe

Pozdrawiam
Asia

czwartek, 3 grudnia 2009

DO WYBORU

W związku z niewielkim odzewem na moje błagania o pomoc ;) (dzięki Barb)
postanowiłam, że dam coś do wyboru... W gazetach o wystroju jest tyle fajnych żyrandoli, ale od trzech dni szukam ich po internecie bez większego rezultatu i ogólnie mam dośc...

Znalazłam kilka, które chciałabym Wam pokazac bo sama nie mogę się zdecydowac.
Nie lubię kupowac nic na przymus ale muszę z nich coś wybrac, bo czas goni... najwyżej kiedyś (jak znajdę ten idealny) znowu będzie zamiana :)

mam swoje dwa typy, ale nie chcę narazie nic sugerowac...










środa, 2 grudnia 2009

ja tylko na minutkę z prośbą o pomoc:)

Kochane kobietki, proszę pomóżcie znaleźc mi żyrandol do sypialni !!!
Zakupiłam wprawdzie jeden, ale napewno będzie do wymiany.....
Jak wiecie meble w pokoju są białe, ale jest też trochę kutych czarnych dodatków, tak więc żyrandol najchętniej czarny lub właśnie biały... taki odrobinę w romantycznym stylu, dwu lub trzypunkotwy. Jeśli macie namiary na jakiś konkretny lub na jakiś sklep to będę wdzięczna
( ja po sklepach niestety już nie dam rady biegac :( )


No i na osłodę krótka notka o Candy, które wręcz idealnie w czasie zosrganizowały Sylwia oraz Ania
Losowanie na Mikołaja a nagrodami są piękne poszewki, które wręcz idealnie nadawałyby się do mojej nowej sypialni :) oraz słodkie lawendowe serducho

pozdrawiam
Asia