Oj, lubię tą dłubaninię w ziemi ( prawie tak jak w papierze ) chociaż kości trochę bolą ;)
Pól poniedziałku za to biegałam po Płońsku i załatwiałam kolejne bzdurne papierki dla banku ...
Dziś dwie moje nowości, a właściwie jedna w dwóch odsłonach :)
Troszkę jest przy tym dłubaniony ale efekt mi się podoba i karteluszek kwiatkowych powstanie napewno więcej.
A to fotka z czwartego wywania na fototematycznie - tym razem temat brzmiał "KOLOR"
No i kilka fotek z weekendowych spacerów po rodzinnych okolicach mojego taty, znalazłam nawet ślady bobrów, ale też przyniosłąm ze sobą kleszcza ( na szczęście nie zdążył się ze mną zaprzyjźnic)




